Dwa polskie banki walczą o mBank

0
237

Oprócz Credit Agricole i Apollo Global Management, o wystawiony przez Commerzbank na sprzedaż mBank starać się mają polskie banki PKO BP i Pekao S.A. Poza sprawą licznych kredytów frankowych mBank wydaje się być szansą i okazją, ponieważ sprzedawany jest z powodu kłopotów finansowych niemieckiej grupy bankowej, która ratuje się sprzedażą mBanku przynoszącego jej aż 30% zysków.

Czy mBank stanie się polski? Wydaje się, że w ministerstwie aktywów państwowych jest na to zielone światło, jednak ostateczne decyzje wynikać będą z rachunków ekonomicznych po zapoznaniu się w drodze due diligence z dokumentacją niemieckiego banku.

Dlaczego nie PKO BP?

mBank ma rozwinięte kompetencje w zakresie bankowości elektronicznej i mobilnej podobnie jak PKO BP, dlatego uważam, że nie ma większego sensu, żeby to akurat PKO BP przejmowało mBank. Poza tym, wyrósłby nam gigant, a już dzisiaj PKO BP jest największym polskim bankiem, największym bankiem w regionie, największą spółką notowaną na giełdzie papierów wartościowych w Warszawie. Miałby pewnie z zaakceptowaniem takie fuzji problem europejski nadzór, który także bierze także bierz poprawkę na kwestie związane z konkurencyjnością w obrębie poszczególnych sektorów. Nie wiem co na to UOKiK

– twierdził dr Marian Szołucha z Instytutu Prawa Gospodarczego w wywiadzie telewizyjnym w programie „Polska na serio” serwisu wSensie.pl

Dlaczego Pekao S.A.?

Uważam, że najbardziej predestynowanym do tego, by przejąć mBank jest Bank Pekao S.A., które ma zasoby i doświadczenie. Kompetencje związane z bankowością elektroniczną mBanku mogłyby uzupełnić kompetencje Pekao S.A., które funkcjonuje w ramach większej grupy, a więc PZU, czyli ubezpieczeniowej, a wiec otwierają się nowe możliwości w zakresie cross-sellingu, czyli wzajemnej sprzedaży produktów ubezpieczeniowych i bankowych. Chodzi o bancassurance i assurbanking

– tłumaczył dr Szołucha.

Co dalej po przejęciu mBanku przez Pekao?

Gdyby Pekao S.A. przejęło mBank mielibyśmy do czynienia z sytuacją, jaka jest obecna na wielu rynkach rozwiniętych. Czyli dwa duże wiodące podmioty i nieco szerszy peleton takich, powiedzmy, średniaków, bez pejoratywnego nacechowania tego określenia. Wtedy Pekao S.A. z mBankiem miałaby sumę bilansową, czyli sumę aktywów, którą zarządzałby ten połączony podmiot, podobną do aktywów, którymi zarządza dzisiaj PKP BP. Myślę, że to jest ciekawa perspektywa

Zobacz także  Bunt

***

Dr Marian Szołucha przypomniał, że „mBank jest czwartym co do wielkości bankiem w Polsce wycenionym na giełdzie na prawie 15 mld złotych i zajmuje ok. 8 proc. całego sektora bankowego w naszym kraju. mBank należy do międzynarodowej, ale wywodzącej się z Niemiec grupy Commerz, której stanowi nieco ponad 7 proc. aktywów”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here