SKANDAL! Rozwiązano manifestację ku czci Polaków zamordowanych przez UPA Polski sąd: „Hasło Wielka Polska może być utożsamiane z wrogością”

0
50

11 lipca 2019 przypadała 76. rocznica krwawej niedzieli, apogeum ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. We Wrocławiu rozwiązaną przez magistrat i policję manifestacji zorganizowanej przez Jacka Międlara i Romana Zielińskiego wzięło udział ok. 200 uczestników uczczenia ok. 200 tysięcy Polaków bestialsko zamordowanych przez UPA.

„Mowa była o tym, kim byli banderowcy; w jaki sposób mordowano Polaków; dlaczego ich mordowano oraz jaki stosunek do ludobójców ma dzisiaj państwo ukraińskie. Nic więcej. To wystarczyło, by za podszeptem Bartłomieja Ciążyńskiego z wrocławskiego magistratu manifestacja upamiętniająca pomordowanych Polaków została zdelegalizowana, a organizatorów, czyli Romana Zielińskiego i mnie (Jacka Międlara), posądzić o… mityczne „szerzenie mowy nienawiści”. Po przedłożeniu pisemnego uzasadnienia o rozwiązaniu manifestacji (poniżej), w którym m.in. mowa jest o tym, że prelegent szerzył nienawiść wspominając o święceniu siekier i toporów w greckokatolickich cerkwiach, a „banderowcy mają ukraińskie rodowody”, organizatorzy wystąpili w tej sprawie na drogę sądową”

– informuje Jacek Międlar z serwisu wPrawo.pl

7 listopada 2019 w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu (Wydział Cywilny) odbyła się rozprawa, podczas której sędzia Dominika Romanowska rozpatrywała czy były podstawy, aby rozwiązać patriotyczne zgromadzenie.

„Czołem Wielkiej Polsce”. Termin „Wielka Polska” pojawia się przede wszystkim w dyskursie patriotyczno-nacjonalistycznym, przy okazji opisywania zarówno historycznych jak i domniemanych przyszłościowo granic. O ile posługiwanie się tą terminologią w kontekście wyłącznie historycznym może odnosić się do dawnych granic państwa, o tyle aktualnie, szczególnie w powiązaniu z innymi wypowiedziami o charakterze ksenofobicznym niewątpliwie może być utożsamiane z zamiarami ekspansywnymi i wrogimi w stosunku do innych państw, na których terenie obecnie znajdują się te domniemane i historyczne już granice”

– uzasadniała ksenofobiczne znaczenie słów pozdrowienia „Czołem wielkiej Polsce!” sędzia Dominika Romanowska.

Wielka Polska zawsze w środowisku ruchu narodowego (zarówno przed wojną jak i obecnie) oznaczała silną i suwerenną Polskę, wielką duchem, niezależną i wolną. Pozdrowieniem tym aktualnie witają się m.in. Wszechpolacy, którzy posiadają swoich przedstawicieli w Sejmie obecnej kadencji.

Pytanie do sędzi Romanowskiej, czy np. poseł Robert Winnicki wypowiadając słowa „Czołem Wielkiej Polsce!” popełnia przestępstwo, czy może retoryka pani sędzi jest rodem z czasów stalinowskich?

Zobacz także  Czyń i giń

Robert Wyrostkiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here