Frankowicze przed wyborem, a banki zacierają ręce! Adwokaci pozazdrościli skuteczności kancelariom odszkodowawczym

0
180

Prezes Związku Banków Polskich zapowiedział wprost, że rozstrzygnięcie problemu kredytów indeksowanych lub denominowanych w CHF leży w rękach sądów krajowych. Banki nie widzą zatem podstaw do dobrowolnego uznania roszczeń swoich klientów. Nie będzie więc raczej ugód bez sali sądowej. Mało tego, banki zaczynają straszyć kredytobiorców kosztami procesów i kolejnymi tarapatami finansowymi… Nic dziwnego, po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej stracą prawdopodobnie (czytaj: będą musieli ludziom zwrócić) kilkadziesiąt miliardów złotych!

Frankowicze za profesjonalne prowadzenie ich spraw opłacali zazwyczaj kancelarie odszkodowawcze lub adwokackie. W mediach kilka dni temu pojawiły sę artykuły krytykujące te pierwsze.

„Kancelarie odszkodowawcze stanowią naturalną konkurencję dla tradycyjnych kancelarii prawnych, stąd nagonka z ich strony na działalność tego typu podmiotów. Kancelarie radcowskie i adwokackie nie mogą się reklamować i oferować swoich usług, przez co mają ograniczoną możliwość dotarcia do klientów. Jednocześnie stosują wysokie stawki opłat wstępnych, które są niekiedy zaporowe dla wielu Frankowiczów. Dlatego skorzystanie z usług kancelarii odszkodowawczych jest dla kredytobiorców szansą na rozpoczęcie walki z bankiem o swoje prawa”

– informował Prostozmostu.pl Paweł Wójcik z Departamentu Spraw Bankowych Votum S.A.

Zdarza się, że argumenty adwokatów bywają słuszne. Część kancelarii odszkodowawczych nie posiada wyspecjalizowanych adwokatów. Uogólnienie jednak uderzyć mogło w główną konkurencję dla kancelarii adwokackich, podmiot dominujący skutecznością na rynku pomocy frankowiczom, spółkę Votum. Zapytaliśmy adwokata tego podmiotu, dlaczego pojawia się argumentacja o brak profesjonalnej obsługi prawnej w kancelariach odszkodowawczych.

„Wynika to z faktu braku systemowego uregulowania kancelarii odszkodowawczych, których nie obowiązują standardy korporacyjne, jak w przypadku tradycyjnych kancelarii prawnych. W takich podmiotach nie ma obowiązku zatrudnienia prawników z uprawnieniami. Dlatego są adresatami negatywnych uwag ze strony kancelarii adwokackich i radcowskich. Nie ma w tym nic złego, jeśli motywacją do takiej narracji jest interes klienta. Bowiem, jeśli dany podmiot gospodarczy nie posiada odpowiedniego zaplecza do reprezentowania klienta przed sądem, to jego funkcjonowanie na rynku powinno być piętnowane”

– mówi nam jeden z radców prawnych zajmujący się sprawami frankowiczów.

„Jednak taka sama nagonka w stosunku do podmiotu dominującego na tym rynku (Votum) jest co najmniej nietrafiona, skoro posiada w swojej grupie kapitałowej aż trzy kancelarie prawne, w tym jedną specjalizującą się w sprawach frankowych. Aktualnie kancelarie z GK Votum reprezentują ponad 1900 klientów w sporach sądowych przeciwko bankom i każdego miesiąca liczba składanych powództw rośnie”

– dodał prawnik.

Zobacz także  Kompleks dobrego Niemca

W przypadku korzystania z nierenomowanych podmiotów, trzeba pamiętać, że w procesie egzekwowania swoich praw od banku, nie bez znaczenia pozostaje również kwestia przedawnienia roszczeń. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy w ofercie kancelarii jest mowa o podjęciu czynności zmierzających do przerwania tego biegu na wstępnym etapie sprawy.

fot. freepik.com

 

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here