Zamach na kolejną polską firmę? Business Insider pokazuje elementy układanki

0
106

Niemal wszystkie mięsne firmy (np. Morliny, Drobimex, Drosed, Balcerzak) nie są polskie! Teraz pada największa i najbardziej rozpoznawalna rodzinna i polska marka – Zakłady Mięsne Henryk Kania (wieprzowina).

„Problemy finansowe ZM Henryka Kani (ZMHK) to z jednej strony dramat dla pracowników spółki, jej akcjonariuszy, obligatariuszy i kooperantów biznesowych. Z drugiej – doskonała okazja dla rynkowych rywali do przejęcia majątku firmy. Ale do tanga zawsze trzeba dwojga. Sęk w tym, że Henryk Kania nie ma ochoty tańczyć z konkurencją. Ta jednak nie daje za wygraną i o „rękę niedawnego króla wędlin” prosi nadzorcę sądowego, mimo że ten nie ma mandatu, aby tego typu prośby rozpatrywać. Czy oferta zakupu Zakładów, która pojawia się w przestrzeni publicznej na kilka dni przed – kluczowym dla losów Kani – głosowaniem rady wierzycieli, może mieć zatem jakieś drugie dno?”

– czytamy na businessinsider.com.pl

A oto scenariusz przedstawiony przez serwis, który można by nazwać układanką ilustrującą obce przejęcie:

  • W środę, 28 sierpnia, Zakłady Mięsne Henryk Kania przedstawią radzie wierzycieli plan naprawczy i propozycje układowe. Głosowanie to jest kluczowe dla dalszych losów mięsnej spółki
  • Na kilka dni przed głosowaniem w przestrzeni publicznej pojawiła się oferta przejęcia majątku ZM Henryka Kani przez firmę Tarczyński. Oferta ta trafiła jednak pod zły adres. Otwartym pozostaje pytanie, czy działanie to nie miało przypadkiem jakiegoś drugiego dna?
  • Największym wierzycielem Kani jest Alior, dla którego mięsna spółka to niejedyny problematyczny klient. Nie powinno zatem dziwić, że kontrolowany przez skarb państwa bank może być żywo zainteresowany tzw. opcją inwestorską, która zapewniłaby mu szybkie odzyskanie pieniędzy
  • Tarczyński twierdzi, że z propozycją rozważenia możliwości przejęcia majątku ZMHK przyszli do niego „doradcy i wierzyciele Kani”. Sęk w tym, że rada wierzycieli nie uchwaliła w tym zakresie żadnej wymaganej prawem uchwały
  • Za przejęcie majątku Kani firma Tarczyński oferuje 120 mln zł. I do takiej kwoty miałyby zostać zredukowane długi Zakładów. Zadłużenie ZMHK wynosi ogółem 833 mln zł. Szybko licząc, redukcja do 120 mln zł oznaczałaby, że wierzyciele odzyskaliby zaledwie 1/7 pieniędzy (około 14 proc.). Są to jednak uproszczone wyliczenia
  • Zarząd Kani przekonuje, że ma lepszy plan naprawczy, który wyprowadzi spółkę na prostą, pozwoli uregulować długi i to bez konieczności ich redukcji
  • Do nadzorcy trafiła również oferta Cedrobu, która jest relatywnie najmniej atrakcyjna. Ale Cedrob ma asa w rękawie. Sympatyzuje ze środowiskiem PiS. Dla kontrolowanego przez skarb państwa Aliora kandydat ten mógłby być zatem potencjalnie atrakcyjny

„Rozstrzygnięcia tej zawiłej sytuacji należy spodziewać się w ciągu najbliższych dni. Problem polega na tym, że są to jedne z ostatnich polskich zakładów mięsnych, a polscy producenci i konsumenci będą skazani na monopol zagranicznych koncernów”

– pisze z kolei TopAgrar.pl

Zobacz także  Gender na froncie zimowym

Na dzisiaj zaplanowano posiedzenie rady wierzycieli Zakładów Mięsnych Henryk Kania. To tu zapadnie decyzja, co dalej z jednym z największych producentów wędlin w regionie.

DW

Na zdjęciu Henryk Kania, który ma plan,jak wyjść z problemów finansowych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here