Kto chce zniszczyć Dodę? Nowe fakty w słynnej sprawie!

0
156

Do medialnej sprawy Doroty Rabczewskiej-Stępień i jej męża Emila Stępnia, gdzie po drugiej stronie stoi były partner piosenkarki, biznesmen Emil H. doszły nowe wątki. Od początku Doda informowała o nierzetelności procesu i celowych przeciekach do mediów, a właściwie do jednego medium: „Gazety Finansowej” kierowanej przez Jana Pińskiego, przyjaciela Romana Giertycha.

 

Czy Jak Piński próbował opleść znaną piosenkarkę intrygą? Sprawę podjęli dziennikarze śledczy portalu Kulisy24. Ich zdaniem, jeśli nie Piński, to bez wątpienia jego przyjaciel zaistniał w sprawie jako uczestnik tzw. gangu przebierańców, który robił „podejście” do Emiliana Stępnia, obecnego małżonka piosenkarki.

 

„Doda mogła paść ofiarą z góry uknutego planu zniszczenia jej osoby. W tle Roman Giertych, jego przyjaciel Jan Piński oraz Tomasz Sz.. Ten ostatni został zatrzymany w styczniu 2018 roku pod zarzutem powoływania się na wpływy w służbach specjalnych. Wraz z nim, tego samego dnia zatrzymano gang przebierańców. Śledztwo dziennikarskie wykazało, że jeden z prowokatorów, który udał się do byłego partnera Dody, był wcześniej związany z agencją detektywistyczną mieszczącą się na warszawskim Żoliborzu. Z biurem tym związany był Tomasz Sz. [bliski współpracownik Jana Pińskiego]. Tomasz Sz. oferował Emilowi Stępniowi pomoc w procesie z Emilem H. fałszywych funkcjonariuszy CBA w zamian za przekazanie wiedzy na temat byłego partnera Dody! Stępień miał się z nimi spotkać w biurowcu w pobliżu ulicy Stawki w Warszawie. Na spotkaniu był też obecny Tomasz Sz.!”

 

– relacjonował ustalenia Kulisty24 serwis Zyciestolicy.com.pl

 

Oszustwo dopuścić się mieli na Dodzie i jej mężu nietuzinkowi przebierańcy.

 

„Słynna piosenkarka mogła paść ofiarą spisku. Kluczowa jest rola Jacka M. – jednego z mediatorów, którzy udali się do Emila H., celem odzyskania należności na kwotę 1 miliona złotych. To właśnie Jacek M. przyprowadził Stępnia do Biura Detektywistycznego prowadzonego przez Pawła R., mieszczącego się na warszawskim Żoliborzu. Na spotkaniu przedstawiono Stępniowi Tomasza Sz., który został przedstawiony jako człowiek związany ze służbami specjalnymi. Zaoferował pomoc swoją, oraz fałszywych funkcjonariuszy CBA. Ceną za pomoc miało być przekazanie wszelkiej wiedzy dotyczącej Emila H.. Do spotkania doszło w biurowcu nieopodal ulicy Stawki”

 

Zobacz także  Cenzura na Facebooku

– czytamy na stołecznym serwisie.

 

Tomasz Sz. to biznesmen z branży ochroniarskiej i paliwowej. W styczniu zeszłego roku media informowały, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało osiem osób, które ze spółek Skarbu Państwa wyłudziły co najmniej kilka milionów złotych. Wśród zatrzymanych są byli funkcjonariusze WSI. Tego dnia zatrzymano także Tomasza Sz., zastępcę red. nacz. pisma „Służby specjalne”; pisma, w którym publikowały osoby związane z Janem Pińskim i „Gazetą Finansową”, która – co coraz trudniej uznać za przypadek – publikowała jako pierwsza przecieki z akt sprawy Dody.

 

Jak informują Kulisy24 Sz. Tomasz Sz. w rozmowie z aktualnym mężem Dody miał potwierdzać, że w gazecie Jana Pińskiego pojawiają się medialne przecieki ze śledztwa.

 

„Gdy prawnicy męża piosenkarki złożyli w prokuraturze zawiadomienie dotyczące upubliczniania tych materiałów w „Gazecie Finansowej”, Tomasz Sz. miał próbować skłonić go do wycofania się ze sprawy. Bronił wówczas dziennikarza Grzegorza Jakubowskiego, o którym portal zyciestolicy.com.pl pisał, iż wiedzę do swoich tekstów zdobywał od Pińskiego”

 

– relacjonuje ustalenia dziennikarzy serwis internetowy tygodnika „Wprost”.

 

W sprawie Dody nowy wątek, o którym piszą Kulisy24, polegający m.in. na tym, że „Bliski współpracownik” Jana Pińskiego, przyjaciela prawnika Emila H. (byłego partnera Dody – przyp. Red.), miał oferować partnerowi piosenkarki pomoc fałszywych agentów CBA (tzw. Gangu przebierańców) rzuca nowe światło na ewentualną „ustawkę”, której ofiarą miała paść piosenkarka.

 

Sama Doda nie odniosła się jeszcze do najnowszych ustaleń dziennikarzy śledczych.

 

Dorota Rabczewska-Stępień jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich gwiazd wykonujących muzykę z pogranicza popu i rocka. Niezależnie od tego, czy wydaje nowe płyty, czy też nie, jest niezmiennie obecna w życiu medialnym. Uważana jest za osobowość, której zdanie (nierzadko kontrowersyjne) także w kwestiach pozamuzycznych jest zawsze słyszalnym głosem w wielu debatach.

Zobacz także  Szczyt NATO z Rosją w tle

 

Fot. FB Doroty Rabczewskiej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here