Czy skazano mężczyznę w słynnej sprawie z powodu błędów lekarskich? Nowe fakty!

0
227

Trudno w to uwierzyć, ale słynna sprawa rzekomego zawodnika MMA, Tomasza Greczkowicza, który miał jednym ciosem zabić Bartosza Zająca niemal każdego miesiąca obfituje w kolejne fakty, które świadczyć mogą o niewinności skazanego mężczyzny. Sprawa trafiła do kasacji, póki co jednak, na Greczkowiczu ciąży wyrok 20 miesięcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności.

 

Po analizie medycznej adnotacji z szpitala bytomskiego, w którym hospitalizowany był Bartosz Zając, okazało się, że poszkodowanemu nie wykonano niezbędnej dokumentacji, ta wykonana jest niepełna i jedne jej części zaprzeczają kolejnym, a z fragmentarycznie przedstawionych danych wynika, że Zającowi podawano niewłaściwe leki (lub źle dozowane) oraz nie podjęto wielu działań dla ratowania zdrowia, co w efekcie mogło być realną casus mortalis (przyczyną zgonu) pacjenta.

 

„Bartosz Zając po drugim badaniu i obrzęku mózgu, który był spowodowany złym dawkowaniem leków powinien od razu trafić na Oddział Intensywnej Terapii”

 

– mówi nam pracownik szpitala, który prosi o zachowanie anonimowości.

 

Informacje o nieprawidłowościach w hospitalizacji Zająca wcześniej pojawiły się na serwisie Prostozmostu.pl

 

„Lekarz sugerował, że zmarły odebrał przed śmiercią wiele ciosów. Jednocześnie lekarz ten kierował oddziałem, na którym Zając zmarł, a placówka ta podlegała była częściowo miastu Bytom, którego prezydentem był wspomniany Bartyla (Damian Bartyla, kuzyn zmarłego Bartosza Zająca i jednocześnie były już prezydent Bytomia piastował tę funkcję przez cały okres postępowania – dop. red.)”

 

– czytamy na Prostozmostu.pl

 

Tym razem już bez przecieków medialnych, ale w oficjalnym dokumencie o randze opinii medycznej wypowiedziało się Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich.

 

„Należy wysunąć stwierdzenie, że na podstawie przedstawionej dokumentacji w wersji ręcznej, diagnostyka i leczenie były prowadzone w sposób nieprawidłowy, niekompetentny i nierzetelny. Brak prawidłowego monitorowania pacjenta przy zastosowaniu wlewu midazolamu w dużych dawkach (10mg/h) z brakiem tlenoterapii biernej w mechanizmie zwolnienia i spłycenia oddychania (następstwo wlewu midazolamu) doprowadziło do zwiększenia obrzęku mózgu pacjenta”

 

Zobacz także  Dziennikarz – bandyta, portret terrorysty

– napisali lekarze specjaliści, autorzy opinii medycznej, która sprawia, że sprawa Greczkowicza coraz bardziej zaczyna przypominać skandal z niesprawiedliwym wyrokiem dla Tomasza Komendy.

 

„Zlecane leki przeciwbólowe (paracetamol i metamizol) nie wpływają depresyjnie na ośrodek oddechowy. Również dawki i częstotliwość podawania niektórych zastosowanych leków budzą wątpliwości na ich efekt terapeutyczny (Furosemid 2x 1/2 ampułki dożylnie zamiast 30 minut przed każdym przetoczeniem Monnitolu)”

 

– czytamy w analizie Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich.

 

Najistotniejsza jest jednak puenta opinii medycznej:

 

„Reasumując, w przypadku poszkodowanego Bartosza Zająca, na podstawie dostarczonej fragmentarycznie dokumentacji medycznej, można wnioskować, że przyczyną zgonu mogło być nieprawidłowe postępowanie diagnostyczno-terapeutyczne na Oddziale Neurochirurgii WSS nr 4 w Bytomiu

 

Czy prawda o śmierci Zająca jest inna niż przyjęta przez sąd? Czy Tomasz Greczkowicz, który w obronie własnej osoby odepchnął od siebie pijanego agresora, a ten niefortunnie upadł, musi iść do więzienia z powodu coraz bardziej prawdopodobnych błędów lekarskich? Czy traktowanie sprawy było wyjątkowo zadziwiające tylko dlatego, że zmarły był krewnym ówczesnego prezydenta Bytomia, a ten kojarzony był m.in. z tzw. układem wiedeńskich, którego przedstawiciele aktywizują się także podczas procesu Greczkowicza? Na koniec, czy media przeproszą skazanego, którego nazwały zabójczym zawodnikiem MMA, pomijając już tak dla bezkrytycznych dziennikarzy nieistotne fakty, jako te, że Greczkowicz MMA trenował jedynie amatorsko, a jedyną walkę przegrał i to sromotnie? Czy ktoś przeprosi skazanego, że dostępne w sieci filmiki (które wykorzystał m.in. Express Reporterów) są treningami fitnessowymi, a wykorzystywane były nieustannie jako ilustracje MMA?

***

Media skazują na śmierć publiczną bezlitośnie. Jednak co zrobi wymiar sprawiedliwości z casusem Greczkowicza po ujawnionych fragmentach opinii medycznej? Sprawie będziemy się przyglądać.

Zobacz także  Głośny film o LGBT już w całości w sieci!!! Zobacz go u nas!

Co ciekawe, o blisko 45 proc. wzrosła liczba postępowań prowadzonych przez prokuratury w całym kraju w sprawie błędów medycznych. Takich postępowań jest kilka tysięcy każdego roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here