Antylichwa to prolichwa! Czyli dlaczego rząd wspiera przestępców…

0
90

Zasada jest prosta i przetestowana w innych krajach. Wszędzie tam, gdzie na kolanie pisano prawo antylichwiarskie, po kilku latach notowano wzrost prawdziwej, realnej i czarnorynkowej lichwy. Innymi słowy, wzmacniano nie tyle uczciwych pożyczkodawców, co nieuczciwych przestępców.

Pomimo ostrzeżeń od wszystkich niemalże instytucji finansowych, ministerstwo sprawiedliwości nadal brnie w projekt, który znany jest społecznie jako pakiet ustaw antylichwiarskich.

Takie fatalne i populistyczne rozwiązanie zostało zrealizowane na Słowacji, gdzie w 2015 roku wprowadzono tak samo jak zaplanowano w polskim projekcie legislacyjnym – limit kosztów pozaodsetkowych obniżony poniżej progu rentowności firm pożyczkowych.

Te ostatnio, działające legalnie, przedstawiono jako podłych lichwiarzy (ku uciesze niektórych podmiotów stricte bankowych).

„To poskutkowało zwiększoną ilością odrzuconych wniosków o pożyczkę i mniejszą ilością podmiotów oferujących usługi pożyczkowe. Z tego powodu, co piąty Słowak z odrzuconych klientów odwiedził „lichwiarza”, a 15% Słowaków przyznaje, że ma w swoim najbliższym otoczeniu osoby, które skorzystały z ich usług. Aż 6% z zainteresowanych pożyczką Słowaków, którym ograniczano możliwości zaciągania pożyczek, udało się w szarą strefę, do czarnorynkowych lichwiarzy”

– informował serwis wSensie.pl

„Już na początku ścieżki legislacyjnej nowy pakiet ustaw antylichwiarskich przygotowany przez ministerstwo sprawiedliwości został skrytykowany, a właściwie zrównany z ziemią. Przez kogo? Uwaga, przez Prokuraturę Krajową podległą przecież ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu. Taki brak koordynacji w polityce gospodarczej na poziomie legislacyjnym nie mieści się w głowie!”

– mówił dr Marian Szołucha, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, członek Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i New York Academy of Sciences.

Póki co – jak informował serwis Money.pl – „Bruksela zablokowała plan szybkiego uchwalenia nowelizacji tzw. ustawy antylichwiarskiej”.

W związku z notyfikacją projektu w Komisji Europejskiej, dalsze prace nad dokumentem będą możliwe dopiero po wydaniu pozytywnej opinii przez brukselskich urzędników.

Co najbardziej groteskowe, w sukurs polskiemu obywatelowi może przyjść nie tyle polskie ministerstwo, ale Unia Europejska. Chyba, że urzędnicy Zbigniewa Ziobro dojrzeją wsłuchania się w głos instytucji merytorycznych, a nie specjalizujących się głównie w prawie karnym…

Zobacz także  Holocaust umierających z głodu osesków! Animalsi uwolnili matki norek i zapomnieli, że 2 tys. małych nie pójdzie w las...

fot. Pixabay

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here