Wojtunik zawstydza rozwodników z PiS… „W imię zasad”

0
656

Mało kto zna Wojtunika, jako człowieka, który od czasu do czasu potrafi zaorać kilkoma celnymi szpileczkami… Tak było tym razem.

„Jestem z moją żoną bardzo tolerancyjny, dlatego niektórzy mogą widzieć we mnie cechy lewicowe, ale nie lubię szufladkowania. Gdybym musiał się samookreślać w taki sposób, widziałbym też wiele cech prawicowca”

– przekonywał Paweł Wojtunik, były wiceszef CBŚ i szef CBA, a obecnie kandydat do Parlamentu Europejskiego z list KE.

„Kiedy hejtujące mnie świętoszki z PiS stają mi na drodze na jakimś oficjalnym spotkaniu czasami przedstawiam im moją żonę, mówiąc, „oto moja pierwsza żona”. Rozwodnicy w PiS to ludzie, którzy najwięcej mówią o świętości rodziny i są świętsi od papieża”

 – miał powiedzieć pewnego razu Wojtunik.

W wywiadzie dla wSensie.pl były szef CBA przyznał z kolei, że pochodzi z antykomunistycznej rodziny, młodość spędził jako ministrant i był nawet animatorem w ruchu oazowym. Jak twierdzi, w swojej policyjnej karierze ścigał ludzi związanych zarówno z SLD, PSL, PO jak i PiS. Bycie policjantem, czy jak czasami mówi – gliniarzem, psem – to coś, co zostaje do końca życia. Dlatego startuje w wyborach z hasłem, które kojarzą starsi Czytelnicy z filmu „Psy”, hasłem wypowiedzianym przez Bogusława Lindę: „W imię zasad”.

W filmie na koniec tego zdania padało jeszcze jedno słowo, które zapewne Wojtunik ma czasami na końcu języka… 

Posłuchajcie całego wywiadu Roberta Wyrostkiewicza z Pawłem Wojtunikiem na wSensie.pl: „Paweł Wojtunik: Kandyduję „w imię zasad”. Mam też w sobie cechy prawicowca”

Piotr Strumieński

fot. collage Wikipedia/Psy

 

 

Zobacz także  O tym jak „Gazeta Polska” wspiera Huawei'a i tropi ruskich agentów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here