Gdyby cię orżnął ubezpieczyciel, senator Bierecki zabierze ci podpórkę i radź sobie sam?

0
37

Ekonomiści ustawę, którą forsuje senator Grzegorze Bierecki z klubu PiS nazywają eufemistycznie wspierającą asymetrię pomiędzy ubezpieczonym Polakiem, a potężnym ubezpieczycielem. W sejmie znajduje się projekt, który de facto niemalże likwiduje kancelarie odszkodowawcze, a te specjalizują się w obsłudze klientów poszkodowanych przez ubezpieczycieli.

„Profesjonalni, wyspecjalizowani doradcy i pośrednicy pełnią dziś na nim bardzo ważną rolę. Pomagają Polakom w sporach z firmami ubezpieczeniowymi, kiedy te nie chcą wypłacać odszkodowań, zaniżają ich wartość lub gdy klient nie ma świadomości o swoim prawie do odszkodowania. A to się niestety w Polsce zdarza zbyt często”

– mówi dr Marian Szołucha, ekonomista, wykładowca w Akademii Finansów i Biznesu Vistula, członek Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego i New York Academy of Sciences.

Funkcjonowanie kancelarii odszkodowawczych to sposób na zniwelowanie asymetrii w wiedzy i możliwości działania między zwykłym Kowalskim a wielką korporacją ze sztabem prawników i fachowców z innych dziedzin. Taka asymetria jest charakterystyczna dla rynku finansowego, ale tylko w tym jednym jego sektorze, czyli właśnie w ubezpieczeniach, wreszcie udaje się z nią skutecznie walczyć. Trudno się dziwić, że finansjera zgrzyta zębami”

– dodaje dr Szołucha.

„Mam nadzieję, że rząd i parlament staną po stronie obywateli, a nie finansowych gigantów. Projekt ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, mimo że krótki, bo zaledwie trzystronicowy, uważam za ekonomicznie i społecznie szkodliwy”

– puentuje ekonomista.

I teraz najciekawsza rzecz, która nie powinna umknąć wnikliwym czytelnikom Pitu-Pitu.

Znalezione na businessinsider.com.pl:

„Inicjatorem ustawy jest senator Grzegorz Bierecki, który jednocześnie jest członkiem rady nadzorczej w dwóch zakładach ubezpieczeń, należących do Polskiej Izby Ubezpieczeń. Największym orędownikiem ustawy jest Polska Izba Ubezpieczeń, reprezentująca jej głównych beneficjentów, czyli zakłady ubezpieczeń.”

Ktoś złośliwy mógłby zapytać – przypadek?

Piotr Strumieński

Fot. Pixabay

Zobacz także  Dziennikarz – bandyta, portret terrorysty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here