Dr Szołucha: Trójmiejski ośrodek polityczny przez lata blokował fuzję Orlenu i Lotosu

0
106

Czy dzisiaj paliwo jest za drogie? Program Edyty Hołdyńskiej „Gorące pytania” podjął ten temat, a w studio wPolsce.pl zasiedli Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha i dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Przypomniano także słynną już „paliwową rozmowę” z nagrań w restauracji Sowa & Przyjaciele.

„Jak była ta kampania 2011 roku i oni tam z cenami jechali cały czas, że paliwo po 6 zł PiS nap…. No i jest ta impreza w Focusie, już wiadomo, że wygraliśmy. Z Donaldem się spotykam i on: Teraz, k…, to paliwo może być nawet i po 7 zł”

– mówił Jacek Krawiec, były prezes Orlenu do Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu w zarejestrowanej rozmowie w restauracji Sowa & Przyjaciele.

Rozmówcy red. Hołdyńskiej stwierdzili, że była to wyjątkowa szczerość w wykonaniu poprzedniego rządu, a ceny paliwa jako argument w obecnej kampanii wyborczej, to źle podnoszony frazes, bowiem nie tyle samo paliwo jest drogie (zwłaszcza, że w ostatnich latach progresją został objęty portfel Polaków, którzy zarabiają lepiej), co od lat i przy większości rządów nie jest realizowana polityka obniżenia podatków paliwowych i to jest główny problem dawnej i obecnej polityki paliwowej.

Dr Szołucha przypomniał także, że jeśli można mówić o odpowiedzialności za ceny paliwa, to odpowiedzialność w pierwszej kolejności zawsze spada na państwo.

„Jeśli mamy mieć pretensje do kogokolwiek o wysoką cenę paliwa, to w pierwszej kolejności do państwa, jeśli chodzi o czynniki wewnętrzne. A do czynników zewnętrznych, takich jak ceny ropy na rynkach światowych pretensji mieć nie możemy, bo po prostu nie mamy na nie wpływu. Natomiast w ostatniej kolejności możemy mieć w ogóle jakiekolwiek zastrzeżenia do firm takich jak Orlen, Lotos czy innych, dystrybuujących czy wcześniej produkujących w swoich petrochemiach benzynę czy olej napędowy z ropy naftowej”

– mówił ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Zobacz także  Liziniewicz i Mucha z „Gazety Polskiej” zwariowali? Uważają, że Jezus popiera ustawą antyfutrzarską…

Padło także pytanie o połączenie dwóch wyżej wymienionych podmiotów – Orlenu i Lotosu.

„Co do fuzji Orlenu i Lotosu jestem zwolennikiem tej transakcji z wielu powodów. W tym przypadku konkurencja wewnętrzna zostanie utrzymana, bo Unia Europejska nie dopuści do tego, by żeby koncentracja stacji już połączonego wielkiego narodowego koncernu paliwowo-petrochemiczno-energetycznego była nadmierna. Prawdopodobnie Orlen będzie musiał pozbyć się części ze swoich stacji benzynowych, czyli po prostu je sprzedać”

– tłumaczył dr Szołucha.

„W Polsce o fuzji Orlenu z Lotosem mówi się od kilkunastu lat. Mam wrażenie, że głównie trójmiejski ośrodek polityczny próbował nie dopuścić do tej transakcji, dbając o prestiż i znaczenie Lotosu, bo było moim zdaniem dbałością bardziej o pozory niż rzeczywiste zyski dla regionu pomorskiego”

– mówił dr Szołucha i dodał, że w państwach zachodnich podobne fuzje są częstą praktyką.

Robert Wyrostkiwicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here