Stacje diagnostyczne od 14 lat bez podwyżek. Za to rząd szykuje pakiet 6 nowych opłat i zaciera ręce nad haraczami!

0
310

Tak wygląda ostatnio „Dobra zmiana”, która wystartowała z pułapu socjalnego, a teraz szuka nań danin, wiadomo, od ludu… W tym przypadku od transportowców.

Mowa o przygotowywanej nowelizacji Prawa drogowego, które ma mieć miejsce na skutek wymogów unijnych, co rząd skwapliwie interpretuje jako pretekst do wprowadzenia nie wymaganych nawet przez UE ukrytych podatków (SZEŚĆ NOWYCH OPŁAT!) oraz wymogów, terminów i KAR! Te ostatnie to najlepszy przykład „wychowywania” obywatela do zasilania budżetu państwa za ominięcie i tak często idiotycznych przepisów diagnostycznych.

„Będą też nowe kary. Nie tylko dla właścicieli stacji i diagnostów, ale także dla posiadaczy pojazdów za nieterminowe badania techniczne, bez względu na przyczynę spóźnienia i na to, co w tym czasie dzieje się z pojazdem. Warto dodać, że i bez tych regulacji sytuacja branży jest trudna. Liczba stacji kontroli spada, głównie z uwagi na fakt, iż wysokość opłat za badania nie zmieniła się od 14 lat”

– pisał dr Marian Szołucha w „Naszym Dzienniku”.

Nie chodzi jednak głównie o kary i przepisy reglamentacyjne i techniczne, preteksty dla wyciągania pieniędzy. Chodzi o nowe opłaty, a więc ukryte podatki.

„Trudno się dziwić oporowi branży, skoro wprowadzonych ma niebawem zostać aż sześć nowych opłat. Przede wszystkim przedsiębiorcy prowadzący stacje kontroli pojazdów będą zobowiązani do odprowadzania tzw. opłaty jakościowej, czyli de facto nowego podatku za każde badanie techniczne. Łącznie – 70 mln zł rocznie”

– informował dr Szołucha.

Jeśli zaś Drogi Czytelniku przeczytasz, że PiS nie chciał, ale musiał, nie wierz. Otóż Unia wymaga ona od Polski li tylko uregulowań w zakresie Krajowego Punktu Kontaktowego, koordynacji nadzoru nad stacjami i szkoleń przypominających dla diagnostów.

Tylko dlaczego uderzać w diagnostyczne stacje, gdzie opłaty stałe nie były podwyższane od 14 lat? Tak bardzo brakuje w budżecie pieniędzy?

Zobacz także  Liziniewicz i Mucha z „Gazety Polskiej” zwariowali? Uważają, że Jezus popiera ustawą antyfutrzarską…

Robert Wyrostkiewicz

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here