Warszawa oszalała? „Krowa planuje i przyjaźni się. Mleko nie dla ludzi!”

0
343

Według zamożnej i wpływowej Fundacji Viva! krowy „Rozumieją związki przyczynowo-skutkowe, zawiązują wieloletnie przyjaźnie i potrafią martwić się o przyszłość”. Mleko za to mają nie dla ludzi, o czym animalsi od lat przekonują hasłem „Nie Twoja mama, nie Twoje mleko”. Tym razem w całej Warszawie „vivowcy” umieścili plakaty z hasłami antymleczarskimi. Kampania outdoorowa „Białe kłamstwa. Kupując mleko płacisz za okrucieństwo!” zniechęca do nabiału, serków, jogurtów i mleka. Szkoda, że Viva! nie napisała wprost: „Miej sumienie, żryj kamienie!” (kamulce nie czują, bo już rośliny, to sprawa dyskusyjna, dlatego niektórzy eko-radykałowie jedzą tylko to, co z drzewa spadnie samo z siebie, bez ingerencji człowieka).

Gdyby Fundacja Viva! żyła w czasach Tuwima, byłaby zapewne oficjalnym sponsorem kultowego tekstu o murzynku z Afryki.

„‚Bambo, łobuzie!’ A Bambo czarną nadyma buzię. Mama powiada: ‚Napij się mleka’ A on na drzewo mamie ucieka” – baił wówczas poeta, który pisząc swoją rymowankę nie mógł wiedzieć, że dziecinne obawy „czarnego koleżki” za grube tysiące złotych znajdą się na banerach czy plakatach w całej stolicy, gdzie brytyjska Fundacja Viva! przekonywać będzie, że mleko to zło. Tyle dowiedziałby się Tuwim

Mleczny Mordor! – napisałby z kolei prof. Tolkien, gdyby wiedział to, w co wierzą animalsi. Oczywiście, przede wszystkim chodzi im o mleko z masowych hodowli, ale czytając materiały Fundacji Viva! szybko dowiadujemy się, że samo dojenie, a potem zabijanie krowy na mięso jest nieetyczne. Dalej od Vivy! poszła „prozwierzęca” organizacja PETA, która dojenie krów porównała do molestowania, a sztuczne zapłodnienie bydła do gwałtów na kobietach.

„Kiedy człowiek jest zmuszony do niechcianych czynności i naruszony seksualnie, nazywa się to gwałtem. Kiedy zwierzęta na farmach są naruszane seksualnie, nazywa się to sztucznym zapłodnieniem. Samice krów, świń czy indyków są regularnie gwałcone, ich ciała są naruszane przez sztuczne zapłodnienie”

– napisała PETA na swojej stronie internetowej.

Zobacz także  Epidamnos, Dyrrachium, Durazzo, Drač, Dıraç, Durrës
Fot. za FB Roślinna Strona

Wracając do „naszych” prozwierzecych obrońców krów, dla Vivy! w Polsce nadszedł czas na zintensyfikowanie działań przeciwko polskim hodowcom. Widocznie za dobrze się działo w tej gałęzi polskiego rolnictwa. Plakatowa akcja „Prawdziwa cena mleka” potrwa w stolicy do końca lipca. Po walce z hodowlą zwierząt futerkowych, na czym skorzystają Duńczycy, Rosjanie, Niemcy i Chińczycy; po wojnie o szczęśliwe kury (akcja post-vivowskiej organizacji Otwarte Klatki przeciwko jajom „trójkom”, na której skorzystają głównie Niemcy) eko-radykałowie z Vivy! rozprawiają się z mlekiem. Skorzystają na skuteczności ich akcji główni konkurenci polskiego mleczarstwa, czyli Niemcy, Francuzi, Brytyjczycy i Holendrzy.

***

Fundacja Viva! nie jest ruchem szalonych i biednych hipisów. To potężna zagraniczna organizacja posiadająca swoje „córki” w wielu krajach. W Polsce jej budżet w 2017 r. poznamy za kilka dni, ale warto wspomnieć, że np. w 2016 r. przychód „vivowców” wynosił ponad 13 mln zł (z czego zysk ponad 4 mln i z każdym rokiem jest większy). Tę kampanię sfinansowano z wpłat indywidualnych darczyńców. Z innych środków idą pieniądze na funkcjonowanie Fundacji (pensje, lokale itd.). Budżet samej organizacji jest potężny. Więc chyba jest coś na rzeczy w haśle „poznaj prawdziwą cenę mleka”.

Robert Wyrostkiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here