„Wzruszają nas kotki, ale nie wojny i śmierć tysięcy ludzi”

0
213

„W miejscach zbyt dalekich by nas, wzruszyć mógł czyjś bólu grymas” – śpiewała dawniej Edyta Geppert, kiedy świat przyglądał się wojnie na terenach byłej Jugosławii. Czy dzisiaj świat wzruszył się i czy wie w ogóle, że w wojnach kongijskich zmarło w sposób drastyczny ok. 6 milionów (!!!) ludzi? Pewnie nie bardzo… Za to miliony lajków wsparcia współczesny człowiek poświęca na „wyratowywanie” kur z chowu klatkowego czy wyzwalanie norek z polskich hodowli.

W filmie „Zaćmienie” w reżyserii Piotra Dublańskiego i Szczepana Wójcika wypowiedział się na ten temat m.in. red. Witold Gadowski. Wyborcza podkreśla, że jest to głównie ekspert od służb specjalnych (ta sama „Wyborcza” pieści za to wegetarianina z PiS Krzysztofa Czabańskiego, jednego z bohaterów „Zaćmienia”).

Tak, Gadowski zna się na specsłużbach, ale jest także korespondentem wojennym, który widział ogrom śmierci z bliska. Dlatego akurat jego słowa w filmie warto zacytować i zostawić bez komentarza, do przemyślenia i refleksji: czy naprawdę tacy jesteśmy?

W technikach stosowanych przez światowe agencje informacyjne doszło do tego, że w momencie, kiedy widzimy śmierć ludzi na wojnach; śmierć setek tysięcy ludzi ginących w męczarniach, to jesteśmy na to znieczuleni, ponieważ przeciętny człowiek ogląda w telewizji tyle zabójstw i tyle okrucieństwa, że przestaje to na nim robić wrażenie. Jednocześnie kiedy widzimy cierpienie kotka, psa, zwierzęcia… wzruszamy się.” (Witold Gadowski w filmie „Zaćmienie”)

Cały materiał filmowy:

https://www.youtube.com/watch?v=XfxZkmQo82c

RW

Zobacz także  Nie mamy państwa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here