Kaczyński dał zielone światło by zakazać hodowli zwierząt na futra? Bzdura!

0
940

„Gazeta Wyborcza” podała informację, że prezes Jarosław Kaczyński dał zielone światło na wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra w Polsce. Jest to bzdura. „GW” wybrała jedynie fragment wypowiedzi z początku roku, podając, że lider PiS na antenie Radia Łódź powiedział, że należy skończyć z hodowlą zwierząt na futra. Warto przyjrzeć się całej wypowiedzi Kaczyńskiego…

Sprawa dotyczy wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra, co wywołuję coraz większą burzę ponieważ przez grupkę posłów wspieranych przez lewackie organizacje ekologiczne może dojść do zlikwidowania jednej z istotniejszych branż polskiego rolnictwa.

Przez grupkę posłów mam na myśli Krzysztofa Czabańskiego z PiS, Joannę Lichocką również z PiS (notabene obydwoje zasiadają w Radzie Mediów Narodowych, której Czabański jest przewodniczącym, więc nie trudno się domyśleć dlaczego temat futerkowy nie pojawia się w mediach typu TVP, a jeżeli już się pojawia to tylko w zabarwieniu konieczności wprowadzenia zakazu). Do tego zacnego grona należy również dołączyć Pawła Suskiego z PO (PiS-PO=jedno zło? A jakże!) oraz wybitnie rozeznaną w temacie branży futerkowej, poseł Ewę Lieder z partii Nowoczesna (w tym ugrupowaniu chyba wszyscy biorą przykład z Ryszarda Petru w kwestii klepania bzdur).

Wróćmy jednak do prezesa Kaczyńskiego, którego nazwisko dumnie w tytule artykuły przywołała sama „Gazeta Wyborcza. Według tego, jakże rzetelnego, źródła informacji prezes PiS dał zielone światło dla zlikwidowania dochodowej branży polskiego rolnictwa jedną ustawą. Wyborcza, a za nią Czabański i Suski, powołuje się na wypowiedź prezesa Kaczyńskiego dla Radio Łódź, który w audycji Doroty Matyjasik, na pytanie dotyczące współpracy ogólnej z opozycją odpowiedział, że są pola, na których ta współpraca może zaistnieć.

– Należałoby chronić w Polsce zwierzęta, bo dzieją się rzeczy barbarzyńskie i niektórzy z zewnątrz traktują Polskę jak taki kraj, gdzie wszystko można, chociaż w ich własnych krajach nie można i z tym trzeba skończyć. Ja jestem za tą ustawą, która została przygotowana, ona jest bardzo twarda, bardzo ostra, ale powinna być uchwalona ponadpartyjnie – powiedział prezes PiS.

Zobacz także  Historia Kolbuszowej: Bogactwo i upadek. Część pierwsza.

Tak dosłownie brzmiały słowa wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego. Jest tam gdzieś mowa o przyzwoleniu na wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra? Nie! Jednak Gazecie Wyborczej to nie przeszkadza, więc wycina sobie jedno zdanie, dokładnie „Trzeba z tym skończyć”, dopasowuje to do tematyki futerkowej i manipulacja gotowa. Za Wyborczą powtarza poseł PO, Marek Suski i w myśl zasady „kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” przekaz się kręci. Ciekawe co na to sam prezes Kaczyński?

Manipulacji jednak nie koniec. Organizacje ekologiczne oraz posłowie, którzy chcą likwidacji branży futrzarskiej zapominają dodać, że miesiąc po audycji w Radio Łódź, lider PiS podczas konferencji odniósł się po raz kolejny do ustawy chroniącej zwierzęta w Polsce tymi słowy: „Nie możemy wprowadzić zakazów różnego rodzaju działań, które mają swoją bardzo długą tradycję, mieszczą się w kulturze i to nie tylko polskiej, ale też kulturze europejskiej, szerzej – kulturze światowej, ale z całą pewnością będziemy dążyli do tego, żeby los zwierząt w Polsce się zdecydowanie poprawił, bo jest pod tym względem rzeczywiście niedobrze”.

Zmiany prawne chroniące zwierzęta, o których wspomina prezes Kaczyński dotyczą procedowanego obecnie rządowego projektu nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt zaostrzającego kary za znęcanie się nad zwierzętami. Nigdzie nie ma słowa o projekcie przygotowywanym przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt z Czabańskim i Suskim na czele, który wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz uboju rytualnego, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach i zakaz trzymania psów na uwięzi.

Polska jest obecnie drugim w Europie i trzecim na świecie producentem najwyższej jakości naturalnych skór zwierząt futerkowych. Branża futerkowa jest ściśle powiązana z branżą drobiarską, rybną. Z futerkowcami współpracują również producenci karmy, klatek, lekarze weterynarii, budowlańcy, etc… Ogólnie jest to ok. 50 tys. osób  zatrudnionych bezpośrednio i pośrednio. Należy również wspomnieć, że dzięki eksportowi niemalże 100 procent produktu, jakim są naturalne skóry futerkowe, branża generuje wpływy do budżetu, nie czerpiąc żadnego dofinansowania.

Zobacz także  Prezydent Nasser i Bractwo Muzułmańskie (1966) - napisy

Jednak komuś ta sytuacja bardzo przeszkadza i tak jak zniszczono przemysł stoczniowy, kopalniany, ktoś chce teraz zniszczyć przemysł futrzarski. A jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Jedyne, co się nie zmienia, to poziom manipulacji w artykułach Gazety Wyborczej.

EZ

Źródło radiolodz.pl / GW / Graf.: MH

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDemokratyczna zbrodnia na wyspie Melos
Następny artykułChristian Lindner – Światełko w niemieckim tunelu?
były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, członek Rady Programowej Polskiego Radia Radio dla Ciebie, "Polsce Niepodległej", "Odkrywcy", "Mojej Rodzinie"; redaktor naczelny serwisu Archeolog.pl; prezes Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego "Exploratorzy.pl", założyciel Muzeum Wojny i Pokoju, z wykształcenia politolog i pedagog, obecnie student archeologii; z zamiłowania poszukiwacz skarbów i rzecznik prasowy Polskiej Federacji Poszukiwaczy; katolik nieoświecony "łaską" DSW, zastały basista i perkusista.

Komentarze

komentarzy