Jakub Barański – Bose, władcy dźwięku

0
81

To świetny przykład dla naszych firm i uczelni. Nie szukając daleko, weźmy przykład technologii Blu-ray, która powstawała na jednej z naszych uczelni i mało kto widział w tym sens, aż nagle…

Pojawili się Japończycy i kupili technologię.

Dziś zarabiają na niej grube miliardy dolarów, a uczelnia, która ją opracowała, nie ma z czego żyć.

Skoro jesteśmy przy polskich naukowcach, to nasze najnowsze głośniki i wersje wspominanych już słuchawek wyszły m.in. spod ręki polskich inżynierów. Jeden z nich to Polak pochodzący z Gdańska, który wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. To są ludzie, których misją jest nagłośnienie największych stadionów, bazylik, kościołów, a także wielkopowierzchniowych sklepów czy restauracji na całym świecie.

Bose to marka globalna. Jak odbieracie różnice w łatwości prowadzenia interesów między Polską, Europą a resztą świata?

Zasadniczą różnicę można wskazać między Stanami Zjednoczonymi a Europą. Jak wiemy, za oceanem sprzedaż jest bardziej impulsywna, a w Europie bardziej analityczna.

Wasze produkty są stosunkowo drogie. Jak sprzedają się w Polsce?

Bardzo dobrze i coraz lepiej. A to dlatego, że nasze produkty są bezpieczne, a przychody ze sprzedaży są dobrze zainwestowane. Nasze produkty są badane i konstruowane przez wiele lat, a firma dba o to, by kupujący je klienci mieli pewność, że sprzęt nie zestarzeje się za rok. Na rynku smartfonów czy tabletów widzimy, że długość życia jednego modelu cały czas się skraca. Praktycznie co roku mamy premiery flagowych produktów. Firma Bose ma inne podejście. Prowadzimy zaawansowane badania po to, by wprowadzać na rynek produkty, które będą służyć długi czas w niezmienionej formie. Dodam też, że w ostatnim czasie w sprzedaży pojawiły produkty, których ceny wcale nie są wysokie.

Pamiętam czasy, kiedy sprzęt działał 20 i 30 lat.

Uważam, że Bose jest pozytywnym wyjątkiem na tym rynku i mówię tutaj zarówno o producentach stricte sprzętu audio, jak i w ogóle elektroniki. Inwestycja w Bose jest dobra na lata.

Zobacz także  Rafał Ziemkiewicz - Wyleczmy się z martyrologii

Moim zdaniem Polacy ostatnio wracają do marek, które są droższe, ale trwalsze. Odczuliście w ostatnich latach jakiś znaczący skok sprzedaży?

Nie widzę znacznych odchyleń w dół, a w górę rzeczywiście w ostatnich latach widać większą aktywność w tym segmencie. Ale to właśnie wynika z tego, że coraz więcej Polaków woli wydać więcej i mieć pewność, że produkt będzie działać przez długi czas. Taki jest Bose.

W takim razie kryzysu w Polsce nie było? Wszyscy kupowali drogi sprzęt audiowizualny?

Proszę pamiętać, że nasze produkty są trochę zależne od innych segmentów rynku elektroniki użytkowej. Jak wiemy, liczba tabletów czy smartfonów zwiększa się co roku w dynamicznym tempie. Ich popularność powoduje większą sprzedaż chociażby naszych słuchawek czy głośników bluetooth. To jest akurat segment, w którym jesteśmy liderem. Coraz więcej klientów, kupując smartfon lub tablet, łączy to zakupem naszego głośnika bluetooth.

Jesteście postrzegani jako marka bardzo konserwatywna, a tu nagle wchodzicie na rynek z jakimiś kolorowym sprzętem. To była poważna marka. To był solidny, drogi mebel. O co chodzi?

I nadal jesteśmy poważną marką. Nadal przywiązujemy wagę do najwyższej jakości. Natomiast dodaliśmy więcej kolorów z prostej przyczyny. Sprzęty są coraz bardziej osobiste. Kiedyś mieliśmy smartfon, teraz mamy już do niego zegarek, który zazwyczaj ma wiele kolorów do wyboru, chociażby paska do zegarka. Podobnie dzieje się ze słuchawkami, nawet najwyższe modele już teraz pojawiają się w różnych wersjach kolorystycznych.

To z myślą o młodzieży. A czy starsi ludzie są już tak weseli, że chcą ubarwić sobie życie?

(śmiech) Czasami zapominamy o tym, że smartfony można coraz częściej kupić w konkretnym kolorze. Dlatego tak samo dzieje się ze słuchawkami. Ale wciąż są dostępne klasyczne kolory: czarny lub biały. Jednocześnie grono odbiorców stale się poszerza i myślę, że ubarwienie oferty jest dobrym kierunkiem.

Zobacz także  Historia Gazety Wyborczej w pigułce
1
2
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKrasnoarmiejcy Stalina wyzwolili Jugosławię…
Następny artykułPiotr Mańkowski – Gibraltarska pajęczyna
Dziennikarz i publicysta. Były redaktor naczelny portalu kultura.org.pl, oraz magazynu Uważam Rze Historia. Na liście tytułów prasowych, z którymi współpracował znajdują się: Newsweek, CHIP, Forbes, CKM, Tygodnik ABC, Uważam Rze, Uważam Rze Historia, Komputer Świat, oraz serwisy internetowe: kultura.pl, tvp.pl i empik.com. Autor licznych wywiadów prasowych podejmujących sprawy polityczne, społeczne, historyczne, gospodarcze i technologiczne.

Komentarze

komentarzy