Brytyjczycy walczą do ostatniej kropli krwi…

24
23
Belgrad 27 marca 1941 roku.
Belgrad 27 marca 1941 roku.

… swoich sojuszników.

Parę dni temu przeczytałem książkę Rafała Ziemkiewicza „Jakie piękne samobójstwo”, w której autor nie pozostawia suchej nitki na polskiej polityce czasu II wojny światowej. Uzasadnia między innymi, czemu nie powinniśmy przyjmować w 1939 roku brytyjskich „gwarancji”, tylko przystać na sojusz z Niemcami. Zgadzając się z główną myślą, zastanawiam się jednak, czemu RAZ w ogóle nie zwrócił uwagi na państwo, którego historia w czasach wielkiej wojny była niezwykle podobna do naszej.

Jugosławia, bo o niej mowa, wspomniana jest na prawie czterystu stronach tylko raz. Ziemkiewicz cytuje profesora Swianiewicza, sowietologa i znawcę Niemiec, jedyną osobę cofniętą z transportu do lasku katyńskiego. Sowieci w ostatniej chwili uznali, że jego wiedza na temat gospodarki III Rzeszy może im się przydać i kazali zostać w pociągu. Resztę oficerów pakowano do autobusów, które miały zawieźć ich na śmierć.

Później, gdy dołączył do armii Andersa, był Swianiewicz jednym z głównych źródeł wiedzy na temat zbrodni na polskich oficerach. W opisywanej książce cytowana jest jednak jego wypowiedź na inny temat.

Kilkukrotnie natrafiłem na opinię hitlerowców, iż są tylko dwa narody, które oni w urządzaniu świata na własną modłę chcieliby mieć po swojej stronie: to są Polacy i Jugosłowianie, bo to narody żołnierskie.

Zostawmy na boku Polskę, Becka i Rydza-Śmigłego. Zwróćmy uwagę na drugi z „narodów żołnierskich”, bo ten był całkiem bliski tego, by stać po niemieckiej stronie, gdy ta urządzała świat.

Kiedy 22 czerwca 1940 roku w lesie Compiègne podpisany został francusko-niemiecki rozejm, sytuacja Wielkiej Brytanii stała się dramatyczna. Było to w tym momencie jedyne państwo, które walczyło jeszcze z Niemcami.

Położenie Brytyjczyków poprawiło się nieznacznie, gdy w październiku Włosi zaatakowali Grecję. Zwłaszcza wtedy, gdy ta nie dość, że nie dała się pokonać, to jeszcze potrafiła przeprowadzić skuteczną ofensywę, zajmując południową Albanię z Korczą, Pogradecem i Sarandą. Utrzymanie jak najdłużej greckiego oporu było celem desperackich działań brytyjskiej dyplomacji, która próbowała wciągnąć w wojnę Turcję i Jugosławię. Te dwa państwa wraz z Grecją miały stanowić przeciwwagę dla rosnących wpływów niemieckich na Bałkanach.

Zobacz także  Marek Zabójski

O ile sytuacja Londynu była tragiczna, to ciężko znaleźć słowa, by opisać, w jakim położeniu znalazł się Belgrad. Poza Grecją, wszyscy pozostali sąsiedzi należeli do Paktu Trzech. Włosi mogli zaatakować z dwóch stron – na północy z okolic Triestu i od południa z terenów Albanii. Ta ostatnia formalnie była połączona z Rzymem unią personalną, a w praktyce została włączona do Italii. Od czasu anszlusu Austrii Jugosławia miała również granicę z III Rzeszą, a do tego wszystkiego dochodzili trzej pomniejsi sojusznicy Niemiec – Rumunia, chcące Wojwodiny Węgry i Bułgaria, zgłaszająca pretensje do terenów Macedonii.

Książę regent Paweł
Książę regent Paweł

Krajem rządził wtedy książę regent Paweł Karadziordziewić. Przejął on władzę w 1934 roku, kiedy w Marsylii zastrzelony został król Aleksander I1, którego syn Piotr miał wtedy ledwie 11 lat. Książę Paweł, kuzyn zamordowanego monarchy, nie miał łatwego życia przez cały okres swoich rządów, ale dopiero w 1941 roku znalazł się w sytuacji bez wyjścia.

Z jednej strony naciskał go Hitler, który potrzebował pomocy, a przynajmniej życzliwej neutralności Belgradu z dwóch powodów.

Po pierwsze, chcąc nie chcąc, musiał pomóc Włochom w walce z Grekami. Niemieckie wojska miały wejść do Grecji od strony Bułgarii, jednak na granicy bułgarsko-greckiej władze w Atenach wybudowały potężne umocnienia, nazywane Linią Metaksasa. Niemcom byłoby dużo łatwiej, gdyby mogli przerzucić swoje wojska przez jugosłowiańską Macedonię i w ten sposób ominąć grecką obronę. Współpraca z Jugosławią skrócić mogła też linie zaopatrzeniowe, a przynajmniej zmniejszyć ryzyko przerwania tych prowadzących przez Rumunię i Bułgarię.

Po drugie i ważniejsze – Hitler planował wtedy atak na Związek Radziecki, a ostatnie, czego przy nim potrzebował, to niepokój na południowej granicy.

Z drugiej strony naciskał na księcia Pawła Churchill, dla którego każdy sojusznik w walce z Niemcami był na wagę złota. Również nastroje większości wojskowych oraz społeczeństwa Jugosławii były po stronie aliantów Londynu. Także sam książę znany był z raczej probrytyjskiej postawy.

Nie mogło to jednak zmienić tragicznego położenia Jugosławii i w końcu, po miesiącu nacisków i prób wykręcania się przez regenta od składania deklaracji, 25 marca w Wiedniu podpisał on akces do Paktu Trzech. Warunki porozumienia były dla Belgradu korzystne – nie tylko jego żołnierze nie musieliby uczestniczyć w ataku na Grecję, a niemieckie wojska i zaopatrzenie nie mogłoby być transportowane przez Jugosławię, to jeszcze w nagrodę za siedzenie cicho zyskać miał on kontrolę nad Salonikami. Oczywiście, Hitler mógł w każdej chwili złamać te postanowienia, jednak w danym momencie niemożliwym było wywalczenie czegoś więcej.

Zobacz także  Pocztówka z Chorwacji

Na reakcję przyjaciół Londynu nie trzeba było długo czekać. Wspierani organizacyjnie i finansowo przez SOE2 oficerowie wojsk lotniczych zajęli w nocy z 26 na 27 marca wiele strategicznych obiektów, w tym budynki ministerstw, Sztabu Generalnego, mosty na Sawie, bazy wojskowe, belgradzką pocztę, radiostację, dyrektoriat policji i magistrat, a także pałac królewski. Ogłoszono, że siedemnastoletni król Piotr II jest gotowy do objęcia tronu, kończąc w ten sposób rządy regencji. Przewrót przywitany został z radością przez tłumy niechętnych Niemcom Serbów. Komentując wystąpienia na ulicach Belgradu, Churchill ogłosił, że „Jugosławia odzyskała swoją duszę”. O tym, że za chwilę straci wszystko inne, przywódca Brytyjczyków nic już nie mówił.

Podział Jugosławii w czasie II wojny światowej
Podział Jugosławii w czasie II wojny światowej

Nowy rząd, z przywódcą spisku Dušanem Simoviciem jako premierem, odmówił ratyfikacji umowy z Wiednia. Zirytowany Hitler wydał rozkaz jednoczesnej inwazji na Grecję i Jugosławię, która rozpoczęła się szóstego kwietnia. Żołnierze jugosłowiańscy, dający odpór połączonym armiom Włoch, Niemiec i Węgier, byli słabo uzbrojeni. Chociaż Brytyjczycy tak zabiegali o ich wsparcie w marcu ’41, wcześniej konsekwentnie odmawiali dostaw sprzętu wojskowego. Ministerstwo gospodarki, które upierało się przy polityce blokady ekonomicznej Niemiec, nie pozwalało nawet na dostawy opon dla jugosłowiańskiej armii.

Trudno się dziwić, że Jugosławia upadła w mniej, niż dwa tygodnie. To, co działo się tam przez następne cztery lata, to materiał na inną historię. Dość napisać, że zginęło ponad milion ludzi, a kraj był światkiem wydarzeń tak okrutnych, jak zbrodnie ustaszów w Niezależnym Państwie Chorwackim.

Zostawiając to na później, warto na koniec wspomnieć o jeszcze jednej ofierze złożonej na ołtarzu brytyjskiej polityki.

Tuż po upadku Jugosławii pułkownik Dragoljub „Draža” Mihailović rozpoczął formowanie oddziałów partyzanckich. Od miejsca stacjonowania nazwał je „Ruchem Ravnej Gory”, jednak zazwyczaj używa się nazwy „czetnicy”. Mihailović robił to, co powinni robić członkowie AK – organizował siły, które mogłyby zostać użyte w bardziej sprzyjającym czasie do przywrócenia legalnej władzy. Do tego informował emigracyjny rząd królewski o sytuacji w kraju, a także pomógł uratować około pół tysiąca lotników alianckich zestrzelonych nad Jugosławią.

Zobacz także  Atatürcja
Dragoljub "Draža" Mihailović
Dragoljub „Draža” Mihailović

W przeciwieństwie do komunistycznej partyzantki Tity, rozrzutnego, gdy płacił cudzą krwią, Mihailović unikał bezpośrednich starć z siłami Osi. Nie dość, że nie miały one szans powodzenia, to przeprowadzane przez nazistów akcje odwetowe uderzały, jak w okupowanej Polsce, w ludność cywilną. W późniejszym okresie czetnicy robili też to, czego zaniechała Armia Krajowa, czyli zwalczali partyzantkę komunistyczną.

Brytyjczycy, potrzebujący pomocy Stalina, wymusili na przebywającym w Londynie królu Piotrze, by usunął Mihailovicia z posady ministra armii, marynarki i wojsk powietrznych (zajmował ją od stycznia 1942 do lipca 1944 roku). Króla zmuszono również, by wygłosił przemówienie radiowe, z którego, że jedynym prawomocnym ruchem oporu jest partyzantka komunistyczna. Wkrótce oddziały Mihailovicia zaczęły topnieć, a komuniści Tity zdobywali coraz większą władzę.

Oficjalnie król został zdetronizowany pod koniec 1945 roku. Parę miesięcy później złapano ukrywającego się Mihailovicia, którego po krótkim procesie skazano na śmierć i rozstrzelano. Na pocieszenie Harry Truman przyznał mu pośmiertnie Legię Zasługi. Jednak by nie psuć stosunków z Titą, odznaczenie to utrzymane było w tajemnicy przez prawie dwadzieścia lat.

Ktoś potrzebuje lepszej puenty?

1Monarchę zabił współpracujący z chorwackimi ustaszami Macedończyk Włado Czernozemski. Działał on w Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej, która miała na celu przyłączenie Macedonii do Bułgarii. Wróć.
2Ang. Special Operatives Executive, czyli Kierownictwo Operacji Specjalnych. Brytyjska organizacja rządowa, założona z inicjatywy Churchilla. Miała ona za zadanie organizację i koordynację działań ruchu oporu na terenach okupowanych przez Niemcy. Churchill obrazowo opisał jej cel jako „podpalenie Europy”. Wróć.

Komentarze

komentarzy