Krótka historia krawata

0
18

Wszyscy Polacy słyszeli, że „klient w krawacie jest mniej awanturujący się”. Może więc zdziwić fakt, że ta część męskiej garderoby pochodzi od jednego z tych awanturujących się (nie wiadomo, o co) narodów w południowo-wschodniej Europie. Modę na krawaty zapoczątkowali bowiem Chorwaci.

Oczywiście, ludzie zawiązywali pod szyją różne ozdoby najpewniej już w czasach, z których nie mamy źródeł pisanych. Jednak dopiero w XVII wieku przodek współczesnego krawata wchodzi do mody codziennej.

Jak w przypadku wielu innych męskich ubrań (takich jak trencz czy marynarka), również zwis męski ma militarny rodowód. Chorwaci z pogranicza wojskowego brali udział w wojnie trzydziestoletniej (1618-48), wspierając wojska francuskie. Na jednej z odbywających się w Paryżu parad zauważono nietypowe ozdoby, których używali – kawałki materiału zawiązane pod szyją. Ich jakość, kolor i zdobienia zależały od pozycji danego żołnierza. Paryżanom, wśród nich młodziutkiemu Ludwikowi XIV, bardzo się ten pomysł spodobał. Król zaczął nosić „cravat” (jak, na cześć Chorwatów, nazwano ozdobę) w wieku siedmiu lat1 i wkrótce, jak często to robili monarchowie, spopularyzował go wśród arystokracji. Przez Belgię i Holandię krawat trafił do Anglii. Tamtejsi odkrywcy, kupcy i kolonizatorzy rozpropagowali go zaś na całym świecie.

Oczywiście, siedemnastowieczny „cravat” przypominał ten współczesny tylko w ogólnych zarysach. Teraz nazwalibyśmy go raczej fularem. Kształt, który znamy teraz, nadał ozdobie amerykański krawiec Jesse Langsdorf, który w 1926 roku jako pierwszy zaczął szyć krawaty złożone z trzech płatów materiału. Od tego czasu zyskiwały i traciły popularność różne długości, szerokości, kolory i desenie, jednak nie były to zmiany rewolucyjne.

Chorwaci są dumni z tego, że podarowali światu tak piękną rzecz. Działając pod nazwą Academia Cravatica, 18 października 2003 roku zorganizowali pierwszy Światowy Dzień Krawata. Obchody polegały m.in. na nałożeniu ogromnego kawałka czerwonego materiału na amfiteatr w Puli.

Zobacz także  Ta straszna bałkanizacja
fot. Goran Sebelić
fot. Goran Sebelić

Pięć lat później chorwacki parlament jednogłośnie ustanowił 18 października świętem omawianej tu części garderoby. Chorwaci w tym dniu zawiązują czerwone krawaty na pomnikach, a żołnierze na zagrzebskim placu św. Marka dokonują zmiany warty w tradycyjnych strojach.

Ban Jelačić w Zagrzebiu z ozdobą pod szyją
Ban Jelačić w Zagrzebiu z ozdobą pod szyją

Choć od święta minęły już prawie dwa miesiące, to pisząc te słowa mam pod szyją żółty krawat z małymi, czerwono-niebieskimi łezkami paisley. Za to ostatnie należy podziękować Persom.

1Dla zdziwionych: na tron wstąpił mając lat pięć.Wróć.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSarajewo – Europa Jerozolimy
Następny artykułGotowy na emeryturę

[jmk] z Gówno Prawdy/Krótkiej Lancy/Lepszej Zmiany, twórca „Kawy i rakiji”. Miłośnik małych narodów i gorszych światów. Za zarobione w korpo pieniądze zwiedza w wolnym czasie Bałkany, Postsowiecję czy Bliski Wschód.

Komentarze

komentarzy